Bu kliniğe burada henüz yorum yapılmamış. İlk siz yazabilirsiniz.
Katarzyna
Do napisania tej opinii zbierałam się bardzo długo. Ostatecznie jednak czara goryczy się przelała.
Pacjentką kliniki byłam przez blisko trzy lata. Gdybym miała jednym słowem opisać swoje doświadczenia z tym miejscem, byłby to chaos. Przede wszystkim chaos organizacyjny. Odnoszę wrażenie, że klinika przyjmuje znacznie więcej pacjentów, niż jest w stanie sprawnie obsłużyć. Skutkuje to ogromnymi problemami z terminami wizyt, trudnościami w kontakcie oraz ciągłym przerzucaniem pacjentek między lekarzami – w zależności od tego, kto akurat dysponuje wolnym terminem.
Umówienie wizyty przez recepcję lub infolinię często graniczy z cudem. Wiele spraw trzeba załatwiać osobiście, nierzadko dopiero w gabinecie lekarskim. Brakuje podstawowego prowadzenia pacjenta przez proces leczenia oraz rzetelnego przekazywania informacji przed procedurami. O wszystkim trzeba pamiętać samodzielnie i o wszystko dopytywać.
Niedawno zadzwoniłam na infolinię, aby upewnić się, czy moja wizyta jest aktualna, ponieważ nie otrzymałam wiadomości przypominającej, która obecnie stanowi standard w większości placówek medycznych. W odpowiedzi usłyszałam, że „widocznie system nie wysłał SMS-a” i że pilnowanie terminu jest wyłącznie moim obowiązkiem. Zostałam również skierowana na odpłatne badania wykonywane poza kliniką, po czym okazało się, że nikt nie był zainteresowany ich wynikami ani nawet ich przejrzeniem.
Osobnym problemem jest punkt pobrań krwi. Przez trzy lata trafiłam tam tylko na jedną osobę, która wykonywała tę czynność sprawnie i profesjonalnie (serdecznie pozdrawiam Panią z tatuażami – niestety nie znam nazwiska). Pozostałe doświadczenia były, delikatnie mówiąc, bardzo rozczarowujące. Obecnie pracująca tam osoba przy każdym pobraniu informuje mnie, że nie widzi żył, długo szuka miejsca wkłucia, zapowiada, że będzie boleć – i niestety zwykle ma rację. Krwiaki oraz ból po pobraniu stały się normą.
Wspominam o tym nie bez powodu. Jestem osobą z wykształceniem medycznym, sama wykonywałam pobrania krwi i wiem, jak wyglądają trudne przypadki. Jednocześnie wiem również, że moje żyły należą do tych, które dla osoby wykonującej pobranie nie powinny stanowić najmniejszego problemu. W żadnej innej placówce, przez całe moje życie, nie spotkałam się z podobnymi trudnościami. Ciężko więc nie zadać pytania: czy w klinice leczenia niepłodności, gdzie badania krwi są wykonywane często, niekiedy nawet co kilka dni, naprawdę nie można zapewnić odpowiednio wykwalifikowanego personelu?
Kolejny przykład. Byłam umówiona na teleporadę z Panią Doktor, która po transferze sama zaleciła zapisanie się bezpośrednio do niej. Termin wizyty wyznaczono na godzinę 15:20. O godzinie 16:00 zadzwonił telefon – nie od lekarza, lecz od położnej. Nie otrzymałam żadnych konkretnych informacji dotyczących wyników czy dalszego rokowania. Usłyszałam jedynie zalecenie kontynuowania leków. O wystawienie recepty na kończące się preparaty również musiałam sama się upomnieć.
Jedynym elementem, który realnie broni tę placówkę, są lekarze. Mam wręcz wrażenie, że to właśnie dzięki nim klinika nadal funkcjonuje na poziomie, który pozwala jej utrzymać pacjentów. Doskonale rozumiem, że kompetencje lekarzy są najważniejszym kryterium przy wyborze miejsca leczenia. Sama trafiłam tutaj z polecenia, do konkretnej Pani Doktor, i pod adresem jej pracy nie mogę skierować najmniejszego zarzutu. Podobnie oceniam pozostałych lekarzy, których spotkałam podczas leczenia. Z czasem jednak nawet bardzo dobrzy specjaliści nie są w stanie zrekompensować permanentnego chaosu organizacyjnego i poczucia, że pacjent pozostaje z wieloma sprawami sam.
Właśnie zakończyłam udział w programie rządowym, co umożliwia mi zmianę kliniki. Przyznaję szczerze, że opuszczam to miejsce z dużą ulgą.
Chciałabym podzielić się opinią po dzisiejszej wizycie w klinice Invicta. Z jednej strony poziom medyczny oraz podejście do pacjenta stoją na najwyższym poziomie, panie w recepcji były niezwykle pomocne i uprzejme.
Niestety, ogólne wrażenie z wizyty zostało mocno nadszarpnięte przez warunki panujące w budynku, szczególnie na wyższym piętrze. Dzisiejszy upał był wręcz nie do zniesienia. Rozumiem, że wysokie temperatury mogą zaskoczyć, jednak od placówki medycznej tej klasy, gdzie ceny za wizyty są niemałe, oczekuje się zapewnienia podstawowego komfortu cieplnego.
Nawet jeśli montaż stałej klimatyzacji jest skomplikowany i wiąże się z remontem, na rynku dostępne są rozwiązania doraźne, chociażby klimatyzatory przenośne czy solidne wiatraki. Brak jakiegokolwiek schłodzenia pomieszczeń w taką pogodę drastycznie obniża komfort pacjentów, a przede wszystkim budzi ogromne współczucie wobec pracowników, którzy muszą spędzać w takich warunkach całe dnie.
Mam nadzieję, że dyrekcja wyciągnie wnioski i szybko rozwiąże ten problem, bo tak świetny zespół i prestiż kliniki zasługują na odpowiednie warunki otoczenia.
Doktor Jeżak to prawdziwy profesjonalista i wspaniały lekarz. Dzieki jego wiedzy, doświadczeniu i zaangażowaniu spełniło się nasze marzenie.
Jesteśmy ogromnie wdzięczni również za opiekę, życzliwość i wsparcie, które otrzymaliśmy na każdym etapie leczenia. Czuliśmy się zaopiekowani i mogliśmy mieć pełne zaufanie do całego procesu.
Z całego serca dziękujemy!
Warunki panujące w klinice podczas ostatnich upałów to ogromny minus. Do placówki przychodzą nie tylko osoby leczące niepłodność, ale również pacjentki w ciąży, którym szczególnie powinno zapewnić się komfortowe warunki. Tymczasem temperatura na korytarzach jest bardzo wysoka i przebywanie tam jest zwyczajnie męczące. Pacjenci mają dostęp do wody, ale umówmy się woda to nie wszystko. Ostatnio na wizycie u dr Kunickiego i w samym gabinecie panowała przyjemna temperatura jednak po wyjściu na korytarz różnica była ogromna!
Niestety nie polecam konsultacji genetycznej na NFZ w tej placówce. Po 9 miesiącach oczekiwania na termin wizyty zostałam odprawiona z kwitkiem po zaledwie 2 minutach.
Dr Barczyk, wpuszczając mnie do gabinetu, zapytał, w jakiej sprawie przychodzę, a gdy wyjaśniłam powód skierowania, wyciągnął rękę po dokumentację członka rodziny. Kiedy powiedziałam, że jej nie mam, bo nie wiedziałam, że powinnam ją mieć, oznajmił, że bez dokumentacji medycznej osoby, u której wykryto chorobę, nie mogę być diagnozowana – badanie od zera wykracza bowiem poza pakiet refundacji NFZ i do diagnostyki potrzebna jest informacja o konkretnym genie. Tymczasem podczas rejestracji na wizytę poinformowano mnie jedynie o konieczności przyniesienia papierowego skierowania i dowodu osobistego. Lekarz stwierdził, że powinnam była otrzymać stosowną informację przy rejestracji i zasugerował złożenie reklamacji. Na rejestracji usłyszałam z kolei, że „przecież powinnam wiedzieć”, że przychodzi się z dokumentacją medyczną członków rodziny – i tak nikt nikomu nie wierzy na słowo.
Na szczęście udało mi się szybko zdobyć potrzebną dokumentację i wizyta ostatecznie się odbyła – choć trudno nazwać ją prawdziwą konsultacją. Lekarz jedynie wystawił skierowanie na badanie oraz zaświadczenie do POZ mające potwierdzać kompleksowość przeprowadzonego wywiadu i objęcie mnie opieką w ramach poradni genetycznej – a wszystko to bez zamiany choćby słowa podczas tej właściwej wizyty.
Gdyby nie inercja wynikająca z wielomiesięcznego oczekiwania, poszukałabym innego miejsca.
Polecam klinikę a w szczególności Panią Doktor Ewę Niedbała. Anioł nie człowiek, zawsze wspierająca i pomocna. Dzięki Pani Doktor po 6 latach starań i 2 poronieniach jestem w ciąży. Jesteśmy bardzo wdzięczni Pani Doktor za pomoc, dobre serce i wsparcie na każdym trudnym etapie leczenia. Polecam z całego serca.
Klinikę oceniam bardzo pozytywnie. Lekarze są kompetentni, widać, że znają się na swojej pracy i do każdego pacjenta podchodzą z dużym zaangażowaniem oraz indywidualnie. Ogromnym plusem jest również opiekun medyczny – to świetne rozwiązanie, szczególnie dla par, które dopiero rozpoczynają swoją drogę z in vitro. Wszystko jest wyjaśniane krok po kroku, dzięki czemu człowiek czuje się zaopiekowany i wie, co go czeka na każdym etapie leczenia.
Jedynym, ale bardzo poważnym minusem są warunki panujące w klinice podczas upałów. W ostatnim czasie temperatury na zewnątrz są bardzo wysokie i wchodząc do placówki medycznej człowiek oczekiwałby chwili ochłody oraz komfortowych warunków, a nie jeszcze większego gorąca. W pomieszczeniach panuje ogromny upał, co jest uciążliwe zarówno dla pacjentów, jak i dla personelu. Trudno zrozumieć, że w miejscu, w którym przebywają osoby często będące w trakcie wymagającego leczenia, nie zapewniono odpowiednich warunków termicznych. Mam nadzieję, że klinika jak najszybciej rozwiąże ten problem, bo poza tym naprawdę zasługuje na wysoką ocenę.
Chciałbym z całego serca podziękować Panu Sławomirowi z recepcji kliniki Invicta za jego niezwykłą życzliwość, empatię i profesjonalizm. Od pierwszej wizyty zawsze wita pacjentów z uśmiechem, okazuje ogromną cierpliwość i chęć pomocy. W miejscu, które wiąże się z tak wieloma emocjami i stresem, jego spokój, serdeczność i pozytywne nastawienie są nieocenione.
Pan Sławomir zawsze z pełnym zaangażowaniem odpowiada na pytania, pomaga rozwiać wątpliwości i sprawia, że pacjenci czują się zaopiekowani oraz traktowani z prawdziwą troską. To osoba, która swoją postawą buduje zaufanie i daje poczucie bezpieczeństwa już od progu kliniki.
Tacy pracownicy są prawdziwym skarbem i wizytówką każdej placówki. Dziękuję Panu Sławomirowi za codzienną serdeczność, uśmiech i wsparcie. To dzięki takim osobom nawet najtrudniejsze chwile stają się odrobinę łatwiejsze.