Bu kliniğe burada henüz yorum yapılmamış. İlk siz yazabilirsiniz.
Stefania Gałuszka
Byłam na sorze 2 lutego.
Byłam przygotowana na długie kilkugodzinne oczekiwanie a byłam tylko 3 godziny. Pracownicy robią swoją robotę bez zbędnych uprzejmości.
Nie będę się czepiać. Miłe zaskoczenie.
Jednak mam nadzieję nigdy więcej nie wylądować na żadnych sorach.
Dziękuję.
Najgorsze doświadczenie, jakie spotkało mnie w ostatnim czasie. Na SOR w nocy wykonano mi RTG, aby sprawdzić, czy doszło do złamania ręki, jednak z powodu awarii systemu zostałem odesłany do domu z poleceniem powrotu po wynik i wypis. Po powrocie czekałem trzy godziny — bez informacji, bez organizacji, przy całkowitym braku zainteresowania ze strony personelu. Lekarzy nie było w gabinetach, a obsługa bagatelizowała sytuację. Jeśli w taki sposób wykorzystywane są publiczne środki, trudno nie odnieść wrażenia, że system poważnie zawodzi.
Chciałabym pozytywnie ocenić pobyt na tym Sorze. Mimo że całość trwała 6 godzin, uważam, że jak na warunki SOR i liczbę pacjentów był to całkiem zrozumiały czas oczekiwania. Zostały wykonane u mnie różne badania, aby dokładnie rozwiać wątpliwości i upewnić się, co mi dolega oraz jak poważny jest problem. Personel podchodził do sprawy odpowiedzialnie i nie bagatelizował objawów. Szczególne podziękowania dla lek. Małgorzaty Pawłowskiej, która wykazała się profesjonalnym podejściem.
Jak na pierwsze w życiu spotkanie z SORem z podejrzeniem skręcenia kostki to naprawdę bardzo pozytywnie odbieram ten szpitalny oddział. 10 listopada wieczorem ledwo kuśtykałam, doczłapałam na sor. Miłe panie w rejestracji, miło na triażu, na urazówce i na rentgenie też było w porządku. Bez chamówy, bez nieprzyjemności, wszystko w porządku. Lekarze bądź personel odpowiadał na moje pytania, bo po raz pierwszy byłam w takiej sytuacji, ból doskwierał a atmosfera szpitalna nie pomagała 😅 a jeszcze co do późniejszego odbioru dokumentacji medycznej - szybko, sprawnie, na miejscu niemal od ręki, panie czuwające nad tym były naprawdę miłe, wyjaśniły wszystko, pokazały gdzie odbiór. Naprawdę na plus, super kadra, obsługa, miła, bez problemów, oszczędziła nieco stresu w tej kłopotliwej sytuacji.
Z dziećmi jadę zwykle tam, mamy najbliżej. Nigdy się nie zawiodłam. Dziś byłam z młodszą córką, bardzo miła pani w rejestracji, ratownicy na triażu mają świetne podejście do dzieci, szczególnie pan w crocsach z Zygzakiem :) Pediatra i Pani laryngolog. Pozdrawiamy, tak to powinno wyglądać na sorach ! Dziękujemy za opiekę.
Kroplówka podawana jako lek na wszystko, bagatelizowanie poważnych urazów i czekanie po 10-12h w kolejce tylko po to, żeby osoba obok z tym samym priorytetem została przyjęta od razu po przyjściu bez kolejki.
Zero profesjonalizmu i dbałości o poprawne procedury. Triaż tragiczny z bardzo nieprzyjemnymi pracownikami, którzy widząc wycieńczonego i ledwo chodzącego pacjenta wmawiają mu, że wszystko jest w porządku i przydzielają najniższy priorytet.
Przyjęcie sześciu pacjentów ze średnim priorytetem, jedynych na sorze w tamtym czasie, zajęło im 8h. Mimo to personel miał bardzo dużo wolnego czasu na przerwy, kawy i serniczki.
Jedno z niewielu moich pozytywnych doświadczeń z sorem. Wszyscy byli bardzo pomocni, całą akcję ze złamanym palcem u stopy załatwiliśmy w dwie godziny. Co prawda nie było też zbyt wielu osób, ale jeśli jakieś negatywne opinie wynikają z długich czasów to może być sam fakt że personel szpitala jest mega przepracowany.
Moja siostra spędziła na sorze w poczekalni prawie 9 godzin z ogromnym bólem w ramieniu. Gdy wreszcie dr. Stanisław Pasierb ją przyjął, jej dolegliwość została kompletnie zbagatelizowana i usłyszała, że on już wie, że nic jej nie jest ale ma iść na prześwietlenie. Do domu wróciła nadal z bólem oraz jedynie zaleceniem zakupienia maści rozgrzewającej i odpoczynku. Nie polecam ani tego lekarza, ani wizyty na tym sorze.