Szpitalny Oddział Ratunkowy (Szpital im. Narutowicza)
2.8
Rating
328
Reviews
Open
Right now
Open around the clock
Opening hours
Mon
24 hours
Tue
24 hours
Wed
24 hours
Thu
24 hours
Fri
24 hours
Sat
24 hours
Today
24 hours
Highlights
Accessibility
Wheelchair-accessible parking
Wheelchair-accessible entrance
Payment
Debit cards
Credit cards
Location
Patient reviews
Thanks — your review is with our moderators and appears once it is checked.
No one has reviewed this clinic here yet. Yours would be the first.
Stefania Gałuszka
Byłam na sorze 2 lutego.
Byłam przygotowana na długie kilkugodzinne oczekiwanie a byłam tylko 3 godziny. Pracownicy robią swoją robotę bez zbędnych uprzejmości.
Nie będę się czepiać. Miłe zaskoczenie.
Jednak mam nadzieję nigdy więcej nie wylądować na żadnych sorach.
Dziękuję.
Najgorsze doświadczenie, jakie spotkało mnie w ostatnim czasie. Na SOR w nocy wykonano mi RTG, aby sprawdzić, czy doszło do złamania ręki, jednak z powodu awarii systemu zostałem odesłany do domu z poleceniem powrotu po wynik i wypis. Po powrocie czekałem trzy godziny — bez informacji, bez organizacji, przy całkowitym braku zainteresowania ze strony personelu. Lekarzy nie było w gabinetach, a obsługa bagatelizowała sytuację. Jeśli w taki sposób wykorzystywane są publiczne środki, trudno nie odnieść wrażenia, że system poważnie zawodzi.
Chciałabym pozytywnie ocenić pobyt na tym Sorze. Mimo że całość trwała 6 godzin, uważam, że jak na warunki SOR i liczbę pacjentów był to całkiem zrozumiały czas oczekiwania. Zostały wykonane u mnie różne badania, aby dokładnie rozwiać wątpliwości i upewnić się, co mi dolega oraz jak poważny jest problem. Personel podchodził do sprawy odpowiedzialnie i nie bagatelizował objawów. Szczególne podziękowania dla lek. Małgorzaty Pawłowskiej, która wykazała się profesjonalnym podejściem.
Jak na pierwsze w życiu spotkanie z SORem z podejrzeniem skręcenia kostki to naprawdę bardzo pozytywnie odbieram ten szpitalny oddział. 10 listopada wieczorem ledwo kuśtykałam, doczłapałam na sor. Miłe panie w rejestracji, miło na triażu, na urazówce i na rentgenie też było w porządku. Bez chamówy, bez nieprzyjemności, wszystko w porządku. Lekarze bądź personel odpowiadał na moje pytania, bo po raz pierwszy byłam w takiej sytuacji, ból doskwierał a atmosfera szpitalna nie pomagała 😅 a jeszcze co do późniejszego odbioru dokumentacji medycznej - szybko, sprawnie, na miejscu niemal od ręki, panie czuwające nad tym były naprawdę miłe, wyjaśniły wszystko, pokazały gdzie odbiór. Naprawdę na plus, super kadra, obsługa, miła, bez problemów, oszczędziła nieco stresu w tej kłopotliwej sytuacji.
Z dziećmi jadę zwykle tam, mamy najbliżej. Nigdy się nie zawiodłam. Dziś byłam z młodszą córką, bardzo miła pani w rejestracji, ratownicy na triażu mają świetne podejście do dzieci, szczególnie pan w crocsach z Zygzakiem :) Pediatra i Pani laryngolog. Pozdrawiamy, tak to powinno wyglądać na sorach ! Dziękujemy za opiekę.
Kroplówka podawana jako lek na wszystko, bagatelizowanie poważnych urazów i czekanie po 10-12h w kolejce tylko po to, żeby osoba obok z tym samym priorytetem została przyjęta od razu po przyjściu bez kolejki.
Zero profesjonalizmu i dbałości o poprawne procedury. Triaż tragiczny z bardzo nieprzyjemnymi pracownikami, którzy widząc wycieńczonego i ledwo chodzącego pacjenta wmawiają mu, że wszystko jest w porządku i przydzielają najniższy priorytet.
Przyjęcie sześciu pacjentów ze średnim priorytetem, jedynych na sorze w tamtym czasie, zajęło im 8h. Mimo to personel miał bardzo dużo wolnego czasu na przerwy, kawy i serniczki.
Jedno z niewielu moich pozytywnych doświadczeń z sorem. Wszyscy byli bardzo pomocni, całą akcję ze złamanym palcem u stopy załatwiliśmy w dwie godziny. Co prawda nie było też zbyt wielu osób, ale jeśli jakieś negatywne opinie wynikają z długich czasów to może być sam fakt że personel szpitala jest mega przepracowany.
Moja siostra spędziła na sorze w poczekalni prawie 9 godzin z ogromnym bólem w ramieniu. Gdy wreszcie dr. Stanisław Pasierb ją przyjął, jej dolegliwość została kompletnie zbagatelizowana i usłyszała, że on już wie, że nic jej nie jest ale ma iść na prześwietlenie. Do domu wróciła nadal z bólem oraz jedynie zaleceniem zakupienia maści rozgrzewającej i odpoczynku. Nie polecam ani tego lekarza, ani wizyty na tym sorze.