Bu kliniğe burada henüz yorum yapılmamış. İlk siz yazabilirsiniz.
Grzegorz W
Przwiozło mnie pogotowie. Mimo, że na podjazd wjechaliśmy punkt 10, na wyjście z karetki czekaliśmy blisko 18 minut. Pomimo, że przyjechałem już z podejrzeniem sepsy na łóżku trafiłem pod ścianę ciemnego korytarza do innych czekających. Większość z tego czasu przekimałem, pewnie dlatego, że w karetce dostałem dużą dawkę leku przeciwzapalnego na zbicie temperatury. Minęło 5 godzin a nikt do mnie nawet nie podszedł mimo żółtego priorytetu. Za to ja poszedłem wówczas do rejestracji chcąc się wypisać gdyż uznałem, że dalsze oczekiwanie na coś co może się wydarzyć w nieokreślonej przyszłości nie ma sensu. Miałem plan pojechać taksówka na nocną opiekę, na g.18.
Kiedy odesłano mnie do gabinetu i lekarza, u którego była moja karta, po poinformowaniu go o chęci wypisania się, lekarz rzucił okiem na kartę i zaskoczony, że 5h leżę bez pomocy począł tłumaczyć że to stan zagrożenia życia i mogę stracić przytomność i umrzeć w każdej chwili. Po pół godzinie przyjął mnie, wykonał badania i znów czekałem prawie 3h na wyniki. W międzyczasie dostałem zastrzyki i kroplówki. Po tym mnie wypisano z zaleceniem kontroli i kolejnych badań porównawczych za 3 dni. W międzyczasie słyszałem, jak z głośników system czytał numerki nowych pacjentów kierowanych do rejestracji, triażu i do gabinetu lekarskiego. Czyli co, pomarańczowi i czerwoni przyszli sami, od strony miasta? Zasadniczo każdy polski SOR to dramat, ale KOR w UCK to wyjątkowe dno znieczulicy. Obok mnie czekał pan przywieziony po 8, którego wypuszczono przed 17 i taki z południa, który wyszedł po 2 w nocy...
Absolutna porażka. Przywiozłem żonę przed godz 8 na oddział ratunkowy. Nie była nawet w stanie wyjść z samochodu i musiałem prosić o wózek dla niej.
Recepcja przebiegła nawet szybko, choć musieliśmy czekać aż wpiszą pacjentów z karetki. Sam triage też był w porządku.
Natomiast czas oczekiwania... Żona otrzymała priorytet średni czyli ~1h oczekiwania. Po ponad 2 godzinach nikt nic nie wie co z nią zrobić... Nie podano żonie absolutnie nic co by mogło jej pomóc. Pielęgniarki w recepcji, pomimo że uprzejme to mało pomocne. Lekarz do którego zostałem odesłany żeby zapytać o przyjęcie krzyknął tylko że mam czekać i trzasnął drzwiami.
Lepiej pójść do bardziej zatłoczonego wojewódzkiego, gdzie chociaż się Tobą zainteresują.
A no i parking 10zl/h więc im dłużej siedzisz w poczekalni tym więcej na Tobie zarobią
1. Dostawcie monitor na sali oczekiwań informujący o imionach osób wezwanych do badań/konsultacji. Co za problem?
2. Nawet foodtrucki mają urządzenia wzywające klientów. Stworzenie prostej aplikacji to 1 dzień roboty dla ogarniętego programisty. Wszystko spięte z numerem rejestracji.
3. Czekam 4h dłużej, bo jeden lekarz nie wcisnął "enter".
4. Lekarz specjalista w gabinecie nic nie robił, nie wzywał pacjentów, mimo że na korytarzu czekało kilka osób. Przy jakiej stawce godzinowej? Z czyich podatków?
5. Chcieliście mi drugi raz pobierać krew bez pytania, mimo że byłem z wenflonem.
6. Nikt się nie przejmuje seniorami, osobami bez opieki, osobami niedosłyszącymi. Jeden dziadzio tam czekał 12h bez jakiejkolwiek interwencji, bo nie usłyszał wezwania.
7. Gwiazdka więcej za uprzejmość całego personelu 👌
Niech tam ktoś ogarnie procesy. To nie jest takie trudne. Mogę wam do ogarnąć za połowę stawki.
Na TK głowy czekam na razie 7h...
Dramat i skrajna znieczulica. Spędziłam na SOR-ze ponad 10 godzin z ostrym rzutem ciężkiej choroby przewlekłej, silnym bólem brzucha i kłuciem w klatce piersiowej. Po pobraniu krwi zostałam kompletnie porzucona na korytarzu. Kiedy po tylu godzinach spróbowałam dowiedzieć się czegokolwiek o swoich wynikach, usłyszałem tylko bezduszne „czekać”, po czym lekarz zamknął mi drzwi przed nosem. Zero empatii, zero informacji, traktowanie człowieka jak zło konieczne. Pacjent w stanie bezpośredniego zagrożenia zostaje sam sobie. Opuściłam to miejsce na własne żądanie, żeby nie mdleć na korytarzu. Omijajcie szerokim łukiem, jeśli cenicie swoje zdrowie i życie. Może i oddziały mają dobre, ale SOR to dramat!! Zdecydowanie lepszym wyborem są Nowe Ogrody, tam chociaż próbują pomóc lekami i kroplówkami, w międzyczasie robiąc szereg badań, a nie tylko krew
Czas oczekiwania na konsultację specjalisty bardzo mnie zaskoczył !
W ciągu 30 minut byłam zdiagnozowana! Pani doktor z oddziału klinicznego UCK konkretnie wszystko omówiła!
Jedynie czas oczekiwania na skierowanie i wypis się bardzo przedłużył ale zawsze z książką jestem , więc nie odczułam aż tak bardzo, mimo kilku godzin całościowego pobytu na KOR.
W poczekalni nawet film można było obejrzeć.
Medyczny personel mimo nocnych godzin cierpliwie i ze spokojem zajmował się pacjentami. W międzyczasie pacjenci z karetek są obsługiwani, co zdecydowanie wydłuża czas oczekiwania na konsultacje medyczną!
Po otrzymaniu wypisu od sympatycznego pana doktora, który wszystkie zalecenia medyczne przedstawił, na koniec pan pielęgniarz założył ponownie opatrunek, o który poprosiłam i wyszłam do domu.
Myślę, że miałam szczęście bo było wyjątkowo mało pacjentów!
Miejsce przyjazne chociaż ta druga część , odbiór potwierdzenia , zalecenia i skierowanie od lekarza po konsultacji medycznej , mogłaby być trochę szybsza w czasie !
Powinno się nad tym popracować , chociaż to raczej system powinien być bardziej dopasowany i sprawniejszy znaczy szybszy, wtedy pacjenci byliby zadowoleni!!!
Rejestracja od razu po pobraniu karteczki z automatu. Ważne!!! Pobrany bilet to numer do konsultacji medycznej , więc lepiej go pamiętać lub nie wyrzucać!
20 godzin czekania, by dopiero po wyrażeniu chęci wypisu na własne życzenie, dowiedzieć się, że od początku zignorowano moje skierowanie i przyznano mi niższy priorytet i powinnam już dawno być przyjęta z urazem kolana. Pani na triazu bardzo nie uprzejme, jedyne co się od niej dowiedziałam, że mam sobie schować te papierki, bo nie będę zajmować miejsca ciężko chorym. Dodatkowo zostałam wyśmiana przez rejestrację po pytaniu jak długo mogę czekać, bo robią mi się już zastoje pokarmu. Dla oczekujących jest dostępne jedno gniazdko i automat na wodę, który nawet nie ma kubków a automaty są ustawione na takie mrożenie, że trzeba długo czekać za nim można się napić tej zimnej wody.
Otrzymałam skierowanie od lekarza POZ na CITO na oddział neurologiczny z powodu nasilających się objawów neurologicznych. Po wcześniejszym kontakcie telefonicznym z oddziałem poinformowano mnie, że lekarz przyjmuje na kwalifikację w określonych godzinach, więc stawiłam się zgodnie z wytycznymi. Lekarz po krótkiej rozmowie odesłał mnie na SOR.
Na SOR spędziłam łącznie 6 godzin. Już na etapie triage nie otrzymałam żadnej informacji o kategorii przyjęcia ani przewidywanym czasie oczekiwania – jedynie polecenie, żeby czekać. Po około 5 godzinach, zaniepokojona brakiem jakiejkolwiek informacji, sama poszłam zapytać o swoją sytuację. Wtedy dowiedziałam się, że neurolog uznał, iż skoro objawy trwają od około dwóch tygodni, mogę dalej czekać.
Po 6 godzinach oczekiwania, bez realnej pomocy i bez jasnej komunikacji, byłam zmuszona zrezygnować i opuścić SOR.
Chciałabym podkreślić, że personel podstawowy (rejestracja, pielęgniarki) sprawiał wrażenie uprzejmego i zaangażowanego. Niestety decyzja lekarza oraz brak informacji dla pacjenta są absolutnie nieakceptowalne. Skierowanie w trybie CITO powinno oznaczać pilność, a nie wielogodzinne oczekiwanie bez żadnej komunikacji.
Największym problemem była nie tylko długość oczekiwania, ale całkowity brak informacji o stanie sprawy i sposób potraktowania pacjenta. Trudno zaakceptować sytuację, w której osoba z nasilającymi się objawami neurologicznymi zostaje pozostawiona sama sobie na wiele godzin.
To doświadczenie oceniam bardzo negatywnie.
Siedzimy tu od 13 , jest teraz 24 .. ciągu 11 godzin na tym KORze zbadali pacjenta 2 razy ( morfo i TK głowy) wciąż nie ma żadnych wyników ani wiadomości na co dalej tu czekamy ( update: kazali nam czekam na lekarza który zaczynał pracę rano 😂 , zrobiliśmy małą awanturę i w końcu jakoś to poszło, co nie zmienia faktu że spędziliśmy tam 20 godzin 😂 przecież to jest jakiś żart.
Jest legenda że jakiś facet tu 3 dni czekał aż zmartwychwstał 😂