On rating, this listing is behind the local field — 2.3 here, 3.4 across the 13 Private Hospital listings in Łódź Voivodeship. The rating rests on 215 reviews. Clinics here average 440, so read it as a first impression rather than a settled one.
Opening hours
Mon
24 hours
Tue
24 hours
Wed
24 hours
Thu
24 hours
Fri
24 hours
Sat
24 hours
Today
24 hours
Highlights
Accessibility
Wheelchair-accessible parking
Wheelchair-accessible toilet
Wheelchair-accessible entrance
Amenities
Toilet
Planning a visit
Appointments recommended
Location
Patient reviews
Thanks — your review is with our moderators and appears once it is checked.
No one has reviewed this clinic here yet. Yours would be the first.
Natalia
Pani z izby przyjęć na oddział dla dorosłych okłamała mnie ciężarną. Mój chłopak chciał tylko pomoc jeśli chodzi o leki obiecała mi że będzie tam tydzień po czym zostałam sama w ciąży na 3 tygodnie lub dłużej bo pieniądze z pacjenta będą ….Nie dali mi się nawet pożegnać zrobili z niego jakiegoś wariata. Faszerują lekami po tyle tabletek że to w głowie mi się nie mieści … jest mi po prostu przykro i nie umiem opisać swojego żalu do tego szpitala. Dawanie takich ilości nie pomoże raczej w diagnozie lub leczeniu tylko wyniszczy organizm .. Takie dawkowanie może tylko zaszkodzić a nie pomóc …
Ten "szpital" to jakaś nieśmieszna karytatura szpitala. Brak personelu medycznego, jest tylko jeden lekarz dyżurny na cały szpital, bo jest MAJÓWKA, bo przecież ludzie w majówkę przestają chorować, logiczne. Po przyjęciu na oddział nie rozmawiał ze mną żaden lekarz, psycholog, nikt. Niby szpital psychiatryczny a nie ma tu żadnego psychologa, z którym pacjent może w każdej chwili porozmawiać. Podczas przyjęcia do szpitala nikt nie zainteresował się jaką diagnozę postawił mój lekarz, u którego leczę się prywatnie, nikt nie zweryfikował czy leki, które twierdzę, że biorę, faktycznie są mi przepisywane. Całe "leczenie" polega tutaj na podawaniu leków, które pacjent twierdzi, że bierze, bo takie zapisuje mu jego lekarz. Tak wygląda leczenie w XXI wieku? Kpina, a nie leczenie.
„Zdecydowanie odradzam kontakt z tutejszym ordynatorem. Człowiek ten wykazuje się całkowitym brakiem empatii i profesjonalizmu w stosunku do rodzin pacjentów. Zamiast rzetelnego wywiadu i współpracy z bliskimi, którzy znają stan chorego na co dzień, ordynator opiera swoją opinię wyłącznie na tym, co mówi pacjent będący pod silnym wpływem leków odurzających/psychotropowych.Rodzina jest traktowana w sposób lekceważący i obraźliwy. Próby rozmowy kończą się arogancją ze strony lekarza. Jeśli szukacie Państwo miejsca, gdzie głos rodziny jest słyszany, a pacjent traktowany z godnością, omijajcie tego człowieka szerokim łukiem. To niedopuszczalne, aby w tak trudnych chwilach lekarz na takim stanowisku pogarszał sytuację swoim zachowaniem”.
Nie do pomyślenia nie dość że nie przypisali mi żadnych leków to do tego chcieli mnie tam trzymać jeszcze dłużej lekarze odmawiają kontaktu z osobami potrzebującymi dzieci trafiają tam za blachę rzeczu a siedzs tam po kilka miesięcy w ogóle nie pomagają nic to nie daje dyżurka oskarża o rzeczy nie stworzone i do tego nie potrafią uszanować nie których rzceyz bo gdy byłem na oddziale dyżurka wygoniła mnie i weszła pod prysznic do mojej koleżanki nie dznaujac jej prywatności pani Ania z dyżurki była zgłaszana na społeczność o poprawienie się bo nie dznaujac nie których granic,rozumiem że to jest psychiatryk Itp ale miejmy gdzieś swoje granice salowa poniżyła mnie mówiąc że jestem nie wychowany bo w danej sekundzie nie byłem w stanie czegoś zrobić.kiedy potrzebowałem leków bo miałem rozwolnienie i bardzo bolał mnie brzuch albo płakałem dyżurka nie reaguje często jest bardzo nie miła i przepuszczają rzeczy w zależności od zmiany przez co kiedy jednego dnia coś mogę mieć drugiego mi to zabierają.nie wiem jak mogę się do tego odnieść bo kiedy była skargę na panią Anię jej koleżanka od razu ją broniła gadając że robimy potrzeby fizjologiczne w pokoju ale to chyba normalne?jest tak dużo sytuacji że szkoda mówić.ogolnie psychiatryk jest do dupy.kiefys rozmawiałem przez telefon tam i oni powiedzieli że zamiast 30minut mam piętnaście po mimo że nie rozmawiałem wtedy danego dnia.jezeli ktoś jest wrażliwy nie polecam psychiatryka bo przy telefonie nie można rozwiązywać spraw rodzinnych."bo to źle na nas wpływa" a na odwiedzinach też nie można. Więc zostaje nam nic .czasami pacjenci tam mają więcej oleju w głowie niż dyżurka.i moim zdaniem faworyzowanie pacjentów i z powodu zamykania ich w izolatce bo np boli ich coś i co chwila im truje to nie jest powód.ktos ma problem to trzeba go rozwiązać to był mój najgorszy pobyt przez dyżurkę i lekarzy moim celem nie jest ich poniżyć tylko wyjaśnić że zachowują się źle i powinni zachowywać się lepiej a to jets moja opinia jeżeli ktoś stwierdzi że idzie do tego psychiatryka to proszę bardzo ale bardzo nie polecam.
Bardzo nie polecam tego szpitala trafiłem z połamana miednica i noga po upadku z wysokości fakt moja wina ale ból jest okropny a pielęgniarze dają mi jakiś ibuprofen paracetamol i podobne bardzo słabe leki w szpitalu wypisano mi combo a tu prawie Wgl go nie widzę pielęgniarze to tragedia robią łaskę żeby ci toaletę otworzyć i są bardzo chamscy a jedzenie fatalne warunki tragedia spanie na korytarzu Wgl powinnien tu sanepid zawitać grzyb i brud tu panuje
Była beka chodź większą wiedzę o zdrowiu psychicznym mieli pacjenci niż dyżurka i nawet jedna pani lekarz której na szczescie nie miałam. Jeśli na początku się nie jest okej tylko się odrazu odwala to zespół nie będzie cie lubić. Pani terapeutki super oraz wychowawcy którzy pomagają bardziej niż personel, jedzenie w większości okropne więc lepiej mieć zapas. Pod prysznicem było więcej grzybów niż w całej Polsce ale robią remont więc git. Nie pozdrawiam niektórych z personelu np pingwina, Krzywoustnej i pulpetany gdzie chciałam się zabić gdy widziałam ich na zmianie. Pan pingwin wyszarpal mi chłopaka za nic. Mega dużo misgenderowania rasizmu, prowokacji i innych takich. Są osoby które się wyleczyły a są takie które nie. Zależy to najbardziej od osób na oddziale bo to one robią robotę. Jeśli macie za psychologa szakire lub za lekarz panią Paulę jesteście w dupie. Pozdrawiam z oddziału dla młodzieży 2
byłam na oddziale młodzieżowym nr 2 i z całego serca odradzam. pod prysznicem zimna woda i grzyb. w łóżkach znaleziono karaluchy na co pielęgniarki stwierdziły że nic z tym nie zrobią i mamy sobie radzić sami. warunki do życia okropne. byłam tam kiedy były upały a pielęgniarki nawet okna nie uchyliły mimo że dało się udusić na oddziale. człowiek nic nie zrobił i chcieli go w pasy zapiąć. jedynie pacjenci byli normalni i wykazywali się większą wiedzą niż lekarze.
Bylem w tym szpitalu 2 lata temu.
Obiady znośne, personel ok nawet super ale traktowanie pacjenta po szpitalnemu aby go zamulić i odbębnić nie to co kiedyś jak siegałem po opinie innych.
Zrobili mi "cold turkey" na SSNR!
Tzw. zimny indyk na schodzenie z leku.
Do teraz mam problemy z funkcjonowaniem podstawkowych czynności w zyciu.
Mówiłem o moich lękach które sie pojawiły a wypis dostałem ze wszystko w porządku...