Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
3.5
Rating
Medical Check-up Center in Greater Poland averages 4.2
912
Reviews
Average here is 679
#8
Ranking
of 8 with 679+ reviews in Greater Poland
Open
Right now
Open around the clock
Measured against its neighbours
Rated 3.5, Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu sits under the 4.2 average of the 31 Medical Check-up Center listings we hold for Greater Poland. It carries more review than most of its neighbours: 912, against a local average of 679.
That 8th place is out of 8 — every clinic in Greater Poland carrying 679 reviews or more, which keeps a five-star rating from two people out of the running.
Opening hours
Mon
24 hours
Tue
24 hours
Wed
24 hours
Thu
24 hours
Fri
24 hours
Today
24 hours
Sun
24 hours
Highlights
Accessibility
Wheelchair-accessible seating
Wheelchair-accessible parking
Wheelchair-accessible toilet
Wheelchair-accessible entrance
Amenities
Toilet
Gender-neutral toilet
Payment
Debit cards
Credit cards
NFC mobile payments
Planning a visit
Appointments recommended
Location
Patient reviews
Thanks — your review is with our moderators and appears once it is checked.
No one has reviewed this clinic here yet. Yours would be the first.
Agnieszka Jabłońska-Okuniewska
Bardzo długo zastanawiałam się jaką ocenę wybrać żeby była adekwatna i nie podyktowana uczuciami...to byla moja pierwsza wizyta w szpitalu więc nie mam porównania.Może zacznę od początku... Operacja laparoskopowa. Po pobraniu numerka chwilę trwało aż zostałam poproszona do rejestracji. Po rejestracji pielęgniarka zabrała mnie do szatni a potem na oddział. Tam dostałam ankietę do wypełnienia z ankietą zostałam poproszona do pielęgniarek, które przeprowadziły wywiad, pobrały krew i kazały czekać na korytarzu. Do tej pory wszystko ok... A potem do zabiegowego na badanie ginekologiczne które odbyło się w spartańskich warunkach, lekarka lub studentka przeprowadzająca badanie nie była ani delikatna ani kompetentna. Za mna kolejne kobiety jedna po drugiej... Jak w fabryce. Znów na korytarz... I tak do 13 od 07 cały czas na korytarzu bo nie było wolnego łóżka. Opieka dość dobra pielęgniarki pomocne starały się odpowiadać na pytania i tłumaczyć. Niestety umiejętności co niektórych Pań wołają o pomstę do nieba.... Przygotowanie do operacji, operacja, wybudzenie i znów na oddział. Boli jak cholera a przychodzi pielęgniarka i mówi idziemy siku... Mówię "że nie dam rady" a ona idziemy tak trzeba.... Mroczki przed oczami, siódme poty, ogromny ból...ledwo stoję... Po operacji brak jakichkolwiek informacji o moim stanie czy się udała jak przebiegła. Następnego dnia info o 11 przy obchodzie że dostaje wypis. Nawet nie dobę po operacji i do domu. Wszystko świeże, boli, odpływam przy staniu i każdym ruchu ale słyszę że w domu lepiej dojdę do siebie. To było straszne doświadczenie. Na plus mają dobre jedzenie.
Całą moją pierwszą ciążę prowadziłam w przyszpitalnej przychodni i na końcu również tu urodziłam. Jestem bardzo zadowolona zarówno z prowadzenia ciąży, jak i samego porodu :) co do prowadzenia ciąży, to szpital zapewnia absolutnie wszystko, co potrzebne - tutaj miałam robione KTG, wszystkie badania krwi, w tym krzywą cukrową, badania prenatalne i wizyty kontrolne, wszystko oczywiście w ramach NFZ. Każda wizyta przebiegała w bardzo przyjemnej atmosferze, personel zawsze uprzejmy i zaangażowany, pomimo ogromu pracy. Wizyty miałam zwykle co 3 tygodnie, także czułam się naprawdę zadbana. Sala porodowa urządzona funkcjonalnie i jednocześnie bardzo ładnie, a przy porodzie był obecny lekarz prowadzący całą ciążę, co również na duży plus :) opieka poporodowa również świetna, codziennie dostawałam nową koszulę, a bobas nowy kaftanik. Na miejscu co rano przychodziła do nas doradczyni laktacyjna, a całą dobę dostępne były położne i studentki, które okazywały dużo wsparcia. Posiłki smaczne, na obiad zawsze 3 dania do wyboru, co mnie bardzo zaskoczyło :) łóżka bardzo wygodne i regulowane chyba w każdą stronę, widać że nowe i dostosowane do potrzeb kobiet świeżo po porodzie z dzieckiem. Zdecydowanie polecam, drugi raz wybrałabym ten sam szpital!
Musiałabym wystawić opinię osobno dla porodówki i osobno dla oddziału poporodowego.
Zacznę więc od porodówki: od początku do końca mam tylko dobre doświadczenia. Wszystkie położne były miłe, a lekarze profesjonalni. Sala porodowa, mimo, że moja była najmniejsza, to była w niej przyjemna atmosfera. Ale gwiazdą była Pani Sylwia (nie znam nazwiska, ale blondynka o słowiańskiej urodzie, około 40.). Złota kobieta! Jednocześnie opanowana, współczująca, ale też bardzo profesjonalna. Jeśli ktoś oczekuje, że położna będzie ją tulić i głaskać, to od tego jest rodzina. Położna to poważny i odpowiedzialny zawód, a Pani Sylwia jest jej doskonałą przedstawicielką. Bez wytchnienia robiła co mogła, żeby ułatwić mi poród i żartobliwie muszę przyznać, że połowę dziecka urodziła za mnie :)
Osobną sprawą jest oddział poporodowy, który chaosem, dezorganizacją i dezinformacją doprowadził mnie do granic, a jestem zazwyczaj osobą opanowaną. Nikt nic tam nie wie, nic nie jest na czas, nigdy nie wiadomo z kim się rozmawia, bo pielęgniarki wyglądają jak salowe, a salowe jak lekarki... Generalnie nikt się kobietą świeżo po porodzie nie interesuje. Przez calutką noc nikt nie zajrzał do naszej sali, a jak się okazało, mój pilot do wzywania pomocy nie był włożony do prądu, więc na próżno błąkałam się po korytarzach próbując wezwać pomoc... Dramat! Kolejny dzień po porodzie czyli wypis, to jeszcze większy chaos... Zero informacji, zero profesjonalizmu. Mam to szczęście, że jestem z Poznania, ale współczuję ludziom z daleka, którzy muszą dojeżdżać, bo na informację czy w ogóle tego dnia wyjdę czekałam od 8 rano do 14, a jedynie salowa - Ukrainka starała się pomóc łamaną polszczyzną... Porażka.
Ogólnie polecam szpital pod względem opieki lekarskiej i porodówki, ale na poporodowy radzę wszystkim, żeby mieli mocne wsparcie rodziny, bo sama kobieta kilka godzin po porodzie nie da sobie rady. Uwaga też na potencjalnych złodziei: na oddział może każdy swobodnie wejść: drzwi są wszędzie otwarte i personel się oczywiście nie zainteresuje.. na dobrą sprawę można by tam wejść i bez problemu wynieść pięć noworodków...
Długo zbierałam się do napisania opinii ale uważam, że szpital zasługuje na dobre słowa. Zwłaszcza, że krąży o szpitalu niezbyt dobre zdanie.
Opinia jest na podstawie moich przeżyć związanych z ciążą i okresem poporodowym.
Byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego szpitala, ale moje zdanie całkowicie uległo zmianie. Nie oczekiwałam takiej pomocy i wsparcia jakie finalnie otrzymałam.
Przecież to szpital.. ja też jestem osobą, która jest świadoma, że to szpital publiczny i nie będę mieć osobistej położnej i lekarza :)
Kilka razy musiałam udać się na izbe przyjęć z powodu powikłanej ciąży bliźniaczej.
Za każdym razem otrzymałam pomoc dość szybko, a w momencie kiedy była taka potrzeba dostałam leki i zostałam przyjęta na oddział. Położne/pielęgniarki i lekarze zawsze byli mili, wiadomo na izbie często był tłok więc nie liczyłam na specjalne traktowanie i pogaduszki, raczej na hurtowe odbicie pacjentki, ale miło się zaskoczyłam podejściem do mnie 🙂
Łącznie spędziłam 3 tygodnie na oddziale perinatologii II i z ręką na sercu moge powiedzieć, że wszystkie położne i pielęgniarki są cudownymi, wspierającymi kobietami. Praktycznie z każdą można pogadać, pośmiać się i najważniejsze, że jak coś sie dzieje to ogarniają temat ❤️🔥 lekarze na oddziale również byli bardzo mili, do pośmiania sie. Jedyne co to czasem trzeba było dopytać lekarzy jeśli miało się wątpliwości.
Na bloku porodowym nie spędziłam wiele czasu, niestety musiałam mieć pilne cc. Przez kilka godzin w oczekiwaniu na cc nie zostałam sama. Przychodziły do mnie położne i lekarze, sprawdzali co się dzieje i wszystko tłumaczyli. Na sali operacyjnej też miałam wszystko po kolei tłumaczone. Mimo mojego nieogarnięcia wynikającego ze stresu nikt nie dał mi odczuć, że mam się ogarnąć, miałam przestrzeń na okazywanie emocji i każdy mnie wspierał jak mógł.
Po porodzie znalazłam się na oddziale poporodowym I. Tutaj troche sprawdza sie opinia o szpitalu: masówka. Troche sie nie dziwie. Oddział był pełny kobiet po porodzie. No ale jak zamyka się porodowki dookoła no to nic dziwnego .. Jeżeli chodzi o lekarzy i położne to wszyscy byli w porządku. Nie było czasu na pogaduszki, ale pomoc zawsze dostałam. Dużym plusem była obecność studentek, które miały więcej czasu od pielęgniarek i zawsze zapytały o samopoczucie czy pomogły się umyć i pojechać do dzieci intensywną. Plusem też były wizyty pani psycholog.
Ostatnim oddziałem na którym przebywały już tylko moje dzieci był oddział neonatologiczny I. Pierwszy raz w życiu spotkałam się z takim zaangażowaniem. Nie ma tam osoby, która pracuje tam bo musi. Troska jaką wszyscy obdarzają tam maluszki i rodziców jest nie do opisania. Ciężko przechodziłam pierwszy okres po porodzie i nie mogłam być u maluchów codziennie, ale wiedziałam, że są w dobrych rękach i krzywda im się nie dzieje. Codziennie po badaniu pani doktor dzwoniła z informacją o stanie zdrowia dzieci. Ciocie na intensywnej, później na ciągłej zawsze pomogły, poradziły, pokazały jak zajmować się wcześniakiem. Na oddziale jest możliwość wzięcia udziału w szkoleniach na temat opieki nad noworodkiem, pierwszej pomocy itp. Panie w recepcji to też super kobiety. Zawsze chętne do rozmowy mimo tego, że sporo rodziców tam ogarniaja :)
Pani doktor n. med Hanna Szczapa-Krenz to anioł na ziemi. Już sam spokojny głos i opanowanie Pani doktor sprawia, że człowiek staje się spokojniejszy. Mimo, że chłopcy nie mieli prawie żadnych komplikacji po przedwczesnym porodzie Pani doktor nie olała nas mówiąc kolokwialnie. Zawsze znalazła czas na chwile rozmowy.
Nie moge zapomnieć też o paniach salowych. Rownież bardzo miłe panie. W momencie kiedy miałam zakaz ruszania się to podały jedzenie i zabrały pusty talerz czy pomogły w inny sposob.
Jedzenie w szpitalu bardzo dobre, byłam pozytywnie zaskoczona. Zdarzały się gorsze dania, ale jak na szpital to bardzo dobrze. Są też automaty z przękąskami i kawą prawie na każdym piętrze.
Pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby z którymi miałam styczność podczas mojego pobytu, robicie kawał dobrej roboty! ❤️🩹
Pragnę podzielić się z Wami moją opinią z 5 dyniowego pobytu na ginekologii, miałam usunięta macice z przydatkami.Opieka lekarska na wysokim poziomie, na każde pytanie obszerne wyjaśnienia,jasno przedstawiony plan leczenia oraz wyczerpujące informacje podczas wypisu😃Przed operacją pielęgniarka szczegółowo objaśnia jak przygotować się do operacji🙂opieka pooperacyjna bardzo dobra,sympatyczne,uśmiechnięte,uczynne i bardzo życzliwe anioły ....bo inaczej nie można nazwać,chodzą koło Ciebie,na każdy sygnał o bólu szybko reagują,zmiana kroplówki wręcz błyskawiczna. Szpitalne w miarę przytulne koszule i podkłady do korzystania bez limitu,pościel bez problemu zmieniana.😚Posiłki w miarę dobre i wystarczające.
Jedyny minus to hałas latających samolotów ✈️ motorów 🏍️i 🚗
Tak jak 25 lat temu ten szpital był najlepszy to teraz w mojej ocenie Jet toż szpital do którego gie ufam jak już nie będę miała wyjscią 😤 apowiem ktorko zostałam przyjęta przez oddział sor (serdecznie pozdrawiam ) na ddział onkologii I z bolącym jajnikiem gdzie dostałam czopek przeciw bólowy to już były godziny Wieczorne ( nie wspomnieć ile musiałam czekać na się) panie położne bardzo miłe ale na drogi dzień wizyta pani Profesor( która jest empatyczna i nie ma podejścia do pacjenta to widać na pierwszy rzut oka .) zostaje wezwana na badanie i okazuje się że moje jelita i wyrostek są w miejscu jajnika , pytanie gdzie mam jajnik i macicę . Według nich okazuje się że to jest sprawa chirurgiczna a nie ginekologiczna . Brawo dla takich lekarzy którzy nie wiedzą co i gdzie jest w ciele człowieka . Po czym wypuszczono mnie z bolącym jajnikiem do domu i stwierdzi że mam się zgłosić do zwykłego chirurga bo to nie ich sprawa . Żenada tacy lekarze nas leczą . Tak jak miałam dobrą opinię na ten szpital tak teraZ odradzam bo najlepsi lekarze odeszli z tego czegoś co jest zwane uniwersytetem . Unikajcie kobiety tego jak możecie
Rok temu rodziłam w tym szpitalu i bardzo źle to wspominam, był to pierwszy poród i wyglądało to tak że na sali porodowej do samego końca byliśmy z mężem praktycznie sami, położna przyszła w ciągu 13 h może z 5 razy na dosłownie parę minut, gdy prosiłam o znieczulenie to powiedziano mi 2 razy że zaraz urodzę i oczywiście tak się nie stało a na znieczulenie już za późno było, skończyło się finalnie na zabiegowym przez brak pomocy i z wycieńczenia, na sali było chyba z 17 osób a lekarze czekający na skurcze gadali na prywatne tematy ( położna z nowej zmiany przynajmniej zwróciła im uwagę) ale jest to bardzo nie na miejscu… na sali już na oddziale poporodowym przez te 5 dni co spędziłam nikt nie raczył przeprowadzić badania ginekologicznego, lekarz był zrobić wywiad a gdy zapytał czy po śniadaniu ma przyjść sprawdzić to oczywiście się już nie zjawił razem z 2 Paniami którymi byłam na sali, zostałyśmy zlekceważone a tego samego dnia wieczorem, lekarz rozmawiał sobie z innymi lekarzami na korytarzu także po tych 5 dniach wypisano mnie w dobrym stanie tylko skąd mogą to wiedzieć skoro nikt tego nie sprawdził? Daje 3 gwiazdki ze względu na to że o syna na oddziale neonatologicznym bardzo zadbali i zaopiekowali, są tam wspaniałe Panie i lekarze, również za czystość sterylność i wspaniałe pielęgniarki z sercem. Ale na pewno już tam nie będę chciała rodzić.
Chciałabym serdecznie podziękować personelowi oddziału histeroskopii. Pielęgniarki pracujące na zmianie 26.05.26 były niezwykle empatyczne, troskliwe i uprzejme. Dzięki ich podejściu od samego początku czułam spokojną, przyjazną i komfortową atmosferę. Mimo mojego stresu i dużego niepokoju otrzymałam od nich ogrom wsparcia, życzliwości i pozytywnego nastawienia.
Szczególne podziękowania kieruję również do pani doktor — prawdziwej profesjonalistki. Pomimo mojego zdenerwowania wszystko zostało przeprowadzone bardzo dokładnie, spokojnie i na wysokim poziomie.
Jestem cudzoziemką, dlatego obawiałam się bariery językowej i tego, że nie wszystko zrozumiem. Na szczęście personel okazał się niezwykle profesjonalny i życzliwy — wszystko zostało mi dokładnie i cierpliwie wyjaśnione.
Z całego serca polecam to miejsce i jeszcze raz dziękuję całemu personelowi za tak ludzkie podejście oraz profesjonalną opiekę.