Thanks — your review is with our moderators and appears once it is checked.
No one has reviewed this clinic here yet. Yours would be the first.
Karolina M
Konczyłam ta uczelnię 10 lat temu
- wstyd mi, że w XXI wieku na zajęciach fizjologii zmuszano nas, studentów, do robienia eksperymentów na żywych żabach, by zbadać jej odruchy fizjologiczne. Kończyło się to uśmierceniem kilku zwierząt na zajęciach. Niestety reszta studentów nie była zbyt wrażliwa na krzywdę zwierząt. Do dziś mam traumę. Podobno zakończyli ten proceder jednak z perspektywy czasu pani doktor która prowadziła zajęcia nie była do końca zdrowa umysłowo jeśli uważała, że będzie to pożyteczne dla przyszlych lekarzy. Być może był to jej sposób wyzywania się na zywych istotach i spelnianie mrocznych fantazji
- wielu wykladowcow, panie profesor i doktor ktore do dziś tam piastują funkcje, uprawiało w moim odczuciu mobbing - byłam ich ofiarą. Bardzo nieprzyjemne, apodyktyczne, zero chęci pomocy studentom, gnębienie wystraszonych i przemęczonych studentów. Zajęcia protetyki-wielka pani profesor M zamiast pokazać coś, nauczyć, stosowała słowną przemoc psychiczna nad młoda dziewczyna, bo nie umie czegoś, czego nie widziała na oczy. Brak słow, ze zatrudniacie takich ludzi. Juz nie wspominajac, jak zalosne byly budynki stomatologii oraz warunki na zajęciach. Rozumiem, ze studia sa darmowe (pacjenci i tak placili za nasze zabiegi), jednak to jak wygladal zaklad stomatologii kilka lat temu to byla daleka syberia. Ale nie polecam glownie ze wzgledu na kadre, ktora stosowala mobbing
Bardzo dobra opieka, cały kompleks jest ogromny i łatwo się pogubić. Dobrze że trafiłem na miłą Panią która mnie pokierowała na pobranie krwi bo inaczej w życiu bym tam nie trafił :)
Gdy przebywałam na oddziale reumatologia geriatrii i chorób wewnętrznych była szczęśliwa że trafiłam ten odział. Dostałam tu profesjonalna opieka jakiej jeszcze nie doświadczyłam na żadnym oddziale w akademii medycznej UCK od pań opiekunek po pielęgniarki i terapeutów oraz lekarzy . Miłość i oddanie jakie dają pacjentom jest niewiarygodna.
Konsultacje z lekarzem ,który prosząc o opinie w moim przypadku innymi lekarzem takim jak chirurg i gastroenterolog były przymoim łuszku a nie wirtualne ( przez przeczytanie dokumentacji medycznej)mogłam porozmawiać i wysłuchać opinie zagrożeń przy mojej chorobie a choruje na Raka otrzewnej z przeżutami.Mam nadzieję, że szefowie innych oddziałów będą brali przykład a dyrekcja Akademii medycznej w Gdańsku doceni cały personel medyczny i pomocniczy .
Kolejny raz, teraz na oddziale geriatrii, muszę przyznać że jak na szpital, to warunki są bardzo dobre, miły personel, przyjaźnie nastawiony do odwiedzających, jak również dla przebywających u nich starszych pacjentach. Jest tam miła atmosfera, a adeptki na przyszłe pielęgniarki uczą się empatii i trudnego zawodu.
Do tej pory otrzymujemy pomoc i bardzo rzetelne i profesjonalne przyjęcie w poradniach, przez wykwalifikowanych lekarzy z doskonałym podejściem do pacjenta i to wszystko w ramach ubezpieczenia. Czasami aż jest to zadziwiające w czasach, kiedy ludzkie i profesjonalne podejście do pacjenta odbywa się przeważnie na wizytach prywatnych.
Nigdy na lini oczekujących nie doświadczyłam tego co dzisiaj!!! 2,5h na linii gdy w końcu jestem jako 1oczekujaca przez 30 minut, zadzwoniłam z drugiego numeru a tam informacja że już się nie dodzwonię bo rejestracja do 14.30 była czynna!!! I zero informacji, mogłabym tak czekać do jutra!
Pomijam jakość. terminowość usług medycznych- kto korzystał to sam tego doświadczył. Tragedią natomiast jest szukanie parkingu, jest to tak uciążliwe że dojazd i postój własnym samochodem przestaje mieć sens. Czy władze UCK w połączeniu z UM Gdańsk nie mogą wybudować pod płytą Lechii wielostanowiskowy parking? Albo wielopiętrowy na terenie szpitala zakaźnego? Ruszcie się!
Czy wy w ogóle jesteście poważni??
Od roku co kilka miesięcy przesuwany jest termin zabiegu, a informacja o zmianie terminu podawana jest na dwie godziny wcześniej.
To kpina i jawny brak szacunku. Oby was spotkało to samo, gdy wasze zdrowie będzie zagrożone.