Dom Medyczny "Świętokrzyska" Nadmorskie Centrum Medyczne Sp. z o.o.
2.5
Rating
Medical Check-up Center in Pomerania averages 4.2
562
Reviews
Average here is 559
#12
Ranking
of 12 with 559+ reviews in Pomerania
Closed
Right now
Where it stands in Pomerania
Dom Medyczny "Świętokrzyska" Nadmorskie Centrum Medyczne Sp. z o.o. rates below the Medical Check-up Center field in Pomerania: 2.5, against an average of 4.2 across the 28 clinics we list there. The evidence behind it is ordinary for the area: 562 reviews against a local average of 559.
Ranked 12th of 12, counting only clinics with 559 or more reviews behind them.
Opening hours
Mon
7:00 AM–6:00 PM
Tue
7:00 AM–6:00 PM
Wed
7:00 AM–6:00 PM
Thu
7:00 AM–6:00 PM
Fri
7:00 AM–6:00 PM
Sat
Closed
Today
Closed
Highlights
Accessibility
Wheelchair-accessible parking
Wheelchair-accessible toilet
Wheelchair-accessible entrance
Amenities
Toilet
Offerings
Medication disposal
Payment
Debit cards
Credit cards
NFC mobile payments
Planning a visit
Appointments recommended
Location
Patient reviews
Thanks — your review is with our moderators and appears once it is checked.
No one has reviewed this clinic here yet. Yours would be the first.
Piotr H
Z małymi dziećmi (m.in. roczną córką na rękach) czekam ponad 30 minut do rejestracji mimo, że na numerku wydrukowanym A jest informacja 0 osób przede mną. Rejestratorka, która przed chwilą krzyczała nieprzyjemnie do starszego inwalidy, teraz powiedziała, że kiedyś numerek będzie wywołany. Dalej czekam, 0 zero osób przede mną od początku.
Rano zadzwoniłam do przychodni, żeby zapisać noworodka. Po długim oczekiwaniu na infolinii usłyszałam, że powinnam przyjść jak najszybciej. Zorganizowałam się więc z noworodkiem i dwulatkiem, co samo w sobie wymagało sporo wysiłku, i pojechałam na miejsce.
Na miejscu zastałam bardzo dużo osób i tylko jedną pracownicę obsługującą pacjentów przy trzech stanowiskach. Pobrałam numerek opisany jako „dokumentacja, deklaracje”, ale nie był on w ogóle wywoływany, więc po pewnym czasie podeszłam zapytać w okienku. Pracownica, widząc, że jestem z malutkim dzieckiem, zapytała, czy dziecko jest zgłoszone do ubezpieczenia. Odpowiedziałam, że zostało zgłoszone tego samego dnia. Wtedy usłyszałam, że mam wracać do domu, ponieważ „na pewno jeszcze nie ma go w systemie”.
Uważam, że taka informacja powinna zostać przekazana już podczas rozmowy telefonicznej. Oszczędziłoby to stresu, nerwów i niepotrzebnej podróży z dwójką małych dzieci. Tym bardziej że dzieci mają prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej niezależnie od statusu zgłoszenia do ubezpieczenia, więc sytuacja była dla mnie niezrozumiała.
Ostatecznie nie załatwiłam nic, a cała wizyta skończyła się wyłącznie frustracją. Niestety pierwsze doświadczenie z tą przychodnią było bardzo rozczarowujące. Zamiast pomocy i jasnych informacji spotkałam się z chaosem organizacyjnym i brakiem empatii. Prawdopodobnie poszukam innej przychodni dla dziecka.
W dniu 23 marca 2026 roku mój dziadek miał umówioną wizytę w Domu Medycznym „Świętokrzyska” (Nadmorskie Centrum Medyczne Sp. z o.o.) u dr Magdaleny Ruszczyńskiej na godzinę 17:25.
Podczas wizyty lekarz od początku wykazywała nieodpowiednie i lekceważące podejście do pacjenta. Mój mąż pomagał w komunikacji, ponieważ dziadek nie posługuje się językiem polskim. W trakcie rozmowy lekarz zwróciła się w sposób nieprofesjonalny, zadając pytanie „Co mu jest?” z uśmiechem sugerującym brak powagi sytuacji.
Najpoważniejszym naruszeniem była odmowa udzielenia świadczenia medycznego. Dziadek posiada status UKR oraz – zgodnie z obowiązującymi przepisami od dnia 5 marca 2026 roku – miał przy sobie zaświadczenie o zamieszkiwaniu w ośrodku zbiorowego zakwaterowania. Pomimo tego lekarz odmówiła przyjęcia pacjenta, powołując się na wewnętrzny regulamin placówki i twierdząc, że taka grupa pacjentów nie jest uprawniona do uzyskania pomocy medycznej.
Pacjent zgłosił się z konkretnym problemem zdrowotnym i potrzebował skierowania do lekarza urologa. Zamiast udzielenia pomocy otrzymał jedynie informację, aby zgłosić się do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w dowolnym szpitalu. Takie działanie było nieuzasadnione i nieadekwatne do stanu zdrowia pacjenta.
Po wizycie skontaktowaliśmy się z Narodowym Funduszem Zdrowia, gdzie potwierdzono, że pacjent posiadający status UKR ma prawo do świadczeń medycznych, a odmowa udzielenia pomocy w tej sytuacji była bezpodstawna.
W przychodni zmieniono tabliczki przy gabinetach. Niestety bez godzin przyjeć. Nie ma ich też na stronie internetowej ani na tablicy w holu. Zatem, żeby się tego dowiedzieć trzeba zadzwonić lub pobrać numer i zapytać w recepcji. Po raz kolejny zarząd pokazuje pacjentowi ,ze ma go w "głębokim poszanowaniu" co ostatnimi czasu stało się normą. Motto które wita pacjentów w holu pozostaje hipokryjzą🙁
Lekarz Rafał Suchodolski powinien zmienić dziedzinę, obrażony, że ktoś śmiał go obudzić o 5:00 podczas dyżuru w nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej, nie wykonał jakich kolwiek badań czy to na mnie czy na Partnerce, Partnerka zgłosiła się ponieważ o 3:00 miała silne bóle brzucha, i przyjechała do nas karetka, dała do wyboru jechać na sor bądź do nocnej opieki zdrowotnej, zdecydowaliśmy się na nocną opiekę lecz był to zdecydowany błąd. Oczywiście sprawę zgłosimy bo nie zamierzam aby taka osoba zarabiała za naszą wizytę nic nie robiąc, a nie zamierzam ze swoich podatków opłacać mu noclegu.
Pielęgniarka z chirurgii pokój nr.13 byłem na zdjęcie szwów, bardzo nie miła kobieta,nie rozumiem takich ludzi czekałem przed drzwiami około pół godziny nikogo nie było z pacjentów mówi,, trzeba było pukać,,z tego co mi wiadomo wywołują ,żałosne..
Dziękuję Pani Doktor A.Jagodzińskiej oraz całemu personelowi za szybkie udzielenie pomocy po użądleniu przez szerszenia i wystąpieniu silnej reakcji alergicznej.
Pani pielęgniarka która robi zastrzyki to mistrzyni, nawet nie poczułem wkłucia igieł.
Do kobietki z rejestracj. Masz obowiązek podać swoje dane jak pacjent o to prosi. Kłania się szkolenie i art 24. Pacjenci czekają z nr a dwie kobietki na telefonach. 4 okienka puste a na holu gromada pacjentów. Pani stęka, że od 7 jest w pracy i ma prawo sie trochę pośmiać. Czyli juz 9 godzin. Czas do domu pani w okularkach i z aparatem na zębach. Tak chciała by ją opisać. Wpisała na najdalszy termin za 8 mcy usg guza piersi - twierdzac, że lekarz jej zabronila wpisywac. Skargi nie zamierzam u was składać bo wiem że olewacie je. Przepisy praw pacjenta: pracownik służby zdrowia nie powinien: odmawiać podania danych służbowych,
podnosić głosu czy zachowywać się agresywnie.