On rating, Credus Clinic is ahead of its immediate competition. 4.5 here; 4.3 is what the 17 Orthopedics listings in Greater Poland average between them. The evidence behind it is ordinary for the area: 545 reviews against a local average of 632.
Opening hours
Mon
9:00 AM–9:00 PM
Tue
9:00 AM–9:00 PM
Wed
9:00 AM–9:00 PM
Thu
9:00 AM–9:00 PM
Fri
9:00 AM–9:00 PM
Today
9:00 AM–2:00 PM
Sun
Closed
Highlights
Accessibility
Wheelchair-accessible toilet
Wheelchair-accessible entrance
Amenities
Toilet
Gender-neutral toilet
Payment
Debit cards
Credit cards
NFC mobile payments
Planning a visit
Appointments recommended
Location
Patient reviews
Thanks — your review is with our moderators and appears once it is checked.
No one has reviewed this clinic here yet. Yours would be the first.
O „Pigof” O
Osobiście nie polecam leczenia w klinice. Ceny bardzo wysokie a sama klinika naciąga na przepłacone czynności (np. Dodatkowe badania) które mój nastepny lekarz wręcz wyśmiał, że są one niepotrzebne. Sam już tam nie wrócę i odradzam każdemu z dentofobią.
Wyciąganie pieniędzy od ludzi.
Miałam wizytę i przegląd z powodu bólu zęba jako rozwiązanie została mi polecone obrazowanie 3d które było drogie i niczego nie wykazało. Ponadto miałam powiedziane że nie mam problemu z zębami i potrzebuję tylko innej szczoteczki i higienizacji.
Po tej koszmarnej wizycie poszłam do innej stomatolog na higienizacje (oczywiście ze względu na nieludzkie ceny w tej klinice) i dowiedziałam się że mam próchnicę w zębach którą ta od razu mi pokazała.
To jest skandal!
EDIT: Po odpowiedzi kliniki czuję się zobowiązana uzupełnić swoją opinię.
Nie sposób uznać za „polubowne rozwiązanie” propozycji kolejnego zabiegu z 50% rabatem. Przedmiotem reklamacji nie było uzyskanie rabatu, lecz brak możliwości wykonania korekty, która stanowiła element opłaconego leczenia! Podczas konsultacji telefonicznej lekarz wykonujący zabieg poinformował nas, że potwierdzi decyzję wykonania kolejnego podania toksyny bez dodatkowych kosztów z lekarzem prowadzącym klinikę. Tym bardziej niezrozumiałe jest dla mnie, że cała sprawa została sprowadzona wyłącznie do odmowy uznania reklamacji i obciążenia pacjentki odpowiedzialnością za błędy organizacyjnie procesu leczenia.
Po otrzymaniu odpowiedzi na reklamację mogę tylko ostrzec przyszłych pacjentów, że według stanowiska kliniki to pacjent powinien wiedzieć, w jakim terminie po zabiegu musi odbyć się kontrola oraz czy lekarz będzie wtedy dostępny!
W naszej sytuacji ani lekarz, ani rejestracja nie przekazali informacji, że kontrola i ewentualna korekta powinny odbyć się w ciągu 2–3 tygodni. Mimo to później usłyszeliśmy, że to pacjentka powinna była dopilnować odpowiedniego terminu.
Warto więc przed zabiegiem samodzielnie upewnić się, kiedy powinna odbyć się kontrola i czy lekarz będzie dostępny w tym czasie, ponieważ konsekwencje organizacyjne mogą zostać przerzucone na pacjenta!!!
Nie polecam tej kliniki ze względu na sposób organizacji opieki pozabiegowej oraz sposób rozwiązania problemu, który pojawił się po zabiegu.
Moja córka po raz drugi poddała się tutaj zabiegowi ostrzyknięcia żwaczy toksyną botulinową. Po pierwszym zabiegu konieczna była korekta z dodatkowym podaniem preparatu i dopiero wtedy uzyskano oczekiwany efekt.
Drugi zabieg został wykonany na początku kwietnia. Podczas wizyty lekarz poinformował córkę, że najprawdopodobniej korekta nie będzie konieczna, jednak jeśli po około 2–3 tygodniach nie będzie efektu, powinna skontaktować się z kliniką.
Po zgłoszeniu braku efektów, około 2 tygodni po zabiegu, wyznaczono jej termin korekty dopiero po weekendzie majowym, czyli około pięciu tygodni od podania preparatu. Jak później się dowiedzieliśmy, odległy termin ten był związany z nieobecnością lekarza.
Jeszcze przed wyznaczonym terminem korekty córka kontaktowała się z rejestracją, dokładnie informując, że chodzi o korektę po zabiegu toksyną botulinową. Dopiero krótko przed wizytą usłyszeliśmy, że korekta po podaniu toksyny botulinowej powinna zostać wykonana maksymalnie w ciągu 2–3 tygodni od zabiegu. Trudno więc nie zadać pytania: skoro taki termin był tak istotny, dlaczego pacjentce wyznaczono wizytę dopiero po około pięciu tygodniach? Ani podczas tych rozmów, ani wcześniej nie przekazano informacji, że korekta musi zostać wykonana w określonym oknie czasowym.
W efekcie korekty nie wykonano. Zaproponowano jedynie konsultację mającą ocenić, czy potrzebne są szyny stabilizujące! Córka posiada już takie szyny i stosuje je od dłuższego czasu.
Usłyszeliśmy również, że kolejny zabieg można wykonać dopiero w lipcu. Poprosiłam o wyjaśnienie sytuacji oraz określenie dalszego sposobu postępowania. Poinformowano nas, że skontaktuje się z nami osoba zarządzająca kliniką. Pomimo oczekiwania nie otrzymaliśmy telefonu. Wysłałam również reklamację drogą mailową i do chwili publikacji opinii nie otrzymałam odpowiedzi.
Najbardziej rozczarowujące jest dla mnie nie samo niepowodzenie zabiegu, ponieważ takie sytuacje mogą zdarzyć się w każdej placówce medycznej. Problemem okazał się brak wsparcia po pojawieniu się komplikacji organizacyjnych, brak kontaktu z osobą decyzyjną oraz poczucie, że odpowiedzialność za całą sytuację przypisywana jest pacjentce, mimo że postępowała zgodnie z informacjami przekazywanymi przez klinikę.
Każdy może sam ocenić, czy przy zabiegu kosztującym 2500 zł, czyli w cenie należącej do najwyższych na rynku dla tego rodzaju zabiegów, taki standard opieki pozabiegowej i komunikacji z pacjentem jest odpowiedni
Wyrwanie zęba nr5 z wykonaniem maĺego zdjęcia 3d 2200.
Higienizacja dołu 750 z propozycją góry w innym terminie za 500.wszystko super do momentu podejścia do kasy.Ceny
z duuu.......
Mało tego.
Z polecenia Pani dkr zaplanowałem wizytę za kolejną kasę do dr periodontologa aby stwierdziła czy można leczyć nr4. kanałowo.Wczoraj byĺem w innym gabinecie.Ząb 4 jest zdrowy.Wiele jeszcze mógłbym tu napisać ale jest ograniczona liczba znaków.Odradzam zdecydowanie.Naciągają na kasę w bardzo niesmaczny sposób.
Pozdrawiam Credus
Świetna klinika, bardzo profesjonalna obsługa i przyjazna atmosfera. Wysoki standard, nowoczesny sprzęt i indywidualne podejście do pacjenta. Z czystym sumieniem polecam! 😊
Przyszłam z bolącym zębem i z nadzieją że dostanę pomoc. Zostałam zaopiekowana przez Panią doktor i asystentkę w 200%. Wszystko wytłumaczone od A-Z pełne zainteresowanie pacjentem. Całym sercem polecam każdemu kto boi się dentysty❤️ cudowna klinika
Koszmar. Nie polecam. Ponad pół roku temu miałam wizytę u dr Andrzejewskiej zabieg usuwania zatrzymanej ósemki. Wykonano tomografię chociaż nie wiem po co ponieważ pani nawet nie spojrzała na ekran była zajęta wpisywaniem czegoś do komputera..Zabieg nie trwał długo chociaż pani siłowała się trochę z zębem żeby go wyciągnąć. Dzień po zabiegu brak czucia w połowie języka, byłam przerażona i odrazu zgłosiłam ten fakt w klinice usłyszałam że czucie wróci że to normalne po zabiegu. Po tygodniu czucie nie wracało więc umówiłam się na kontrolną wizytę. Pani Andrzejewska powiedziała że to zupełnie normalne że w dziąśle znajduje się rana która uciska i stąd brak czucia porównała to do sytuacji w której czasami cytuję „usiądziemy na nogę i czujemy mrowienie” dodała „proszę mi zaufać, jestem chirurgiem” zapytałam czy to możliwe że uszkodziła nerw? Powiedziała że nie ma takiej możliwości bo nawet nie pracowała przy nerwie. Przepisała tabletki Neurovit (nie wiem po co skoro twierdziła że nie uszkodziła nerwu?) i powiedziała że czucie wróci może to potrwać do 3 miesięcy. Po pół roku braku czucia poszłam na wizytę do chirurga szczękowego po pomoc i jakież było moje zdziwienie.. Chirurg powiedział że nastąpiła pareza języka w wyniku uszkodzenia nerwu językowego, obejrzał stare zdjęcie i powiedział że ósemka znajdowała się w bezpośrednim kontakcie z nerwem językowym dlatego zęba przed ekrakcyją powinno się podzielić na mniejsze fragmenty żeby zminimalizować ryzyko uszkodzenia nerwu poza tym lekarz powiedział że jeżeli pacjent zgłasza objawy zdrętwienia języka należy podjąć kroki w celu leczenia i rehabilitacji języka. Byłam w szoku. Zostałam oszukana przez Andrzejewską że nie uszkodziła nerwu nie traktuję się tak pacjentów. To podłość. Czuje się okaleczona i podwójnie rozczarowana wiedząc że można było ten zabieg przeprowadzić bezpieczniej. Minęło 7 miesięcy nadal brak czucia i nie wiem czy kiedykolwiek wróci. ;(
Na wizytę zapisałam się po higienizacji pod mikroskopem, gdzie wskazany został mi ubytek. Niestety dostępna była wyłącznie opcja „konsultacja”, co jest dla mnie równoznaczne z przeglądem i podjęciem ewentualnego leczenia. Początkowo przegląd zrobiła jedną stomatolog, która kazała umówić się na kolejne wizyty. Ja spytałam, czy możemy zrealizować leczenie dzisiaj i otrzymałam pozytywną odpowiedź. Nagle przychodzi inna stomatolog i ogląda mi zęby ponownie i mówi, że za cały dzisiejszy zabieg (leczenie jednego zęba) - 600/700zł. Zgodziłam się. Przez całą wizytę lekarka była miła, ale panowała atmosfera pośpiechu i presji podejmowania szybko decyzji. O cenie zabiegu też dowiedziałam się praktycznie, jak pani stomatolog zaczynała leczenie. Dowiedziałam się, że należy zrobić zdjęcie, bo ósemki zaraz zniszczą mi cały zgryz i siódemki i nie wiadomo co się dzieje. Przestraszyłam się, że szybko muszę działać, bo tak straszne rzeczy mnie czekają jak nie wyrwę szybko ósemek, więc szybko zgodziłam się. Leczenie tego zęba nie było kanałowe. Znieczulenie dostałam dwa razy. Zdjęcie zrobiłam. Przychodzę na recepcję i słyszę 1630zł. Za co? Okazuje się że 150 za samo zajrzenie w buzię, 2*100 za znieczulenie, 580 za zdjęcie, które miało być odczytane na kolejnej wizycie, 700 za zęba, a reszta? Nie wiem za co. Może za drugi przegląd, skoro robiła go inna lekarka? Zdjęcie dostałam mailowo, po prośbie, ale nikt nie jest w stanie przeczytać tej niesamowicie drogiej technologii, więc właściwie do niczego się nie przydało. Miałam iść na kolejne wizyty obliczone na koszty 4500 za kolejne trzy zęby (nie kanałowe!!), zrezygnowałam. Żałuję że nie przed wizytą :))